Zmierzch to pułapka dla oka. Podczas treningu rowerowego o tej porze dnia światło słoneczne traci intensywność, ale nie znika całkowicie. W związku z tym powstaje specyficzne środowisko świetlne, które zwykłe okulary po prostu ignorują. Standardowe okulary przeciwsłoneczne działają na jednej zasadzie: blokują nadmiar światła. Sprawdzają się w pełnym słońcu, gdy musimy chronić wzrok przed oślepiającymi promieniami. Jednak o zachodzie słońca sytuacja się odwraca. Zamiast nadmiaru światła mamy jego niedobór, a tradycyjne ciemne soczewki pogłębiają problem.















